KONKURS „SKONCENTRUJ SIĘ NA ZDROWIU Z PROECO” | Konkurs zakończony

Podziel się z nami swoimi noworocznymi postanowieniami i ciesz się naturalnym smakiem, fantastycznych produktów ufundowanych przez firmę PROECO. Do wygrania aż 3 zestawy!

Chyba każdy z nas czyni jakieś noworoczne postanowienia. Często dotyczą one zdrowego stylu życia, a w tym zdrowego odżywiania. Być może takie postanowienia znalazły się również na Waszej liście? Zapraszam wszystkich do udziału w zabawie, która polega na podzieleniu się swoimi noworocznymi postanowieniami związanymi ze zdrowym odżywianiem. Napiszcie jak Wam idzie realizacja zamierzonych planów oraz odpowiedzcie czy w ich wypełnianiu pomogłyby Wam produkty marki PROECO? Swoje pomysły wpisujcie w komentarzu poniżej.

Ja na przykład postanowiłam, że w moich tegorocznych sałatkach będzie jeszcze więcej tzw. „super foods” oraz naturalnych i ekologicznych produktów. Kliknijcie tutaj i zobaczcie, w jaki sposób produkty marki PROECO pomagają osiągnąć mój cel. To już setna sałatka na blogu!

Konkurs trwa do 12 lutego 2017 r. do godziny 24:00, a wyniki zostaną ogłoszone do 15 lutego 2017 r. Autorzy 3 najciekawszych propozycji otrzymają zestaw 11 produktów marki PROECO. W skład zestawu wchodzi 5 koncentratów – chilli, curry, czosnek, pietruszka i koperek oraz 6 dodatków do mięs i serów – żurawina, chrzan, musztarda piri piri, konfitura z czerwonej cebuli, ćwikła z piekła rodem oraz kawior z bakłażana. Co bardzo istotne, produkty marki PROECO są wyprodukowane wyłącznie z naturalnych składników oraz wolne od wszelkich sztucznych dodatków, wypełniaczy i ulepszaczy.

Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego Regulaminu.

Wyniki konkursu

Jestem bardzo mile zaskoczona tak licznym udziałem w konkursie. Wszystkim bardzo dziękuję i życzę wytrwałości w realizacji Waszych postanowień. Wytypowanie trzech zwycięzców było jak zwykle niezwykle trudne. Dokonując wyboru przyjęłam kilka kryteriów. Po pierwsze czy odnalazłam w komentarzu odpowiedź na konkursowe pytania. Przede wszystkim zwracałam uwagę na to, czy postanowienia były związane ze zdrowym odżywianiem oraz czy wyjaśniliście, w jaki sposób w ich realizacji pomogą Wam produkty PRORECO. Spośród tych odpowiedzi, które spełniły te warunki wyłoniłam trzy, których autorzy wykazali się największym zaangażowaniem i w mojej ocenie byli najbardziej przekonujący. I tak nagrody trafiają do Sylwii (komentarz z dnia 28.01.2017 | 19:01), MirkiWu (komentarz z dnia 11.02.2017 | 14:33), Ani (komentarz z dnia 12.02.2017 | 21:47).

Gratulacje!

94 komentarze do "KONKURS "SKONCENTRUJ SIĘ NA ZDROWIU Z PROECO" | Konkurs zakończony"

  • comment-avatar
    Monika 12 lutego 2017 (23:55)

    Moim postanowieniem w tym roku jest wniesienie odrobiny świeżości do mojej kuchni. Na co dzień gotuję dla czteroosobowej rodziny, i chociaż jestem niezłą kucharką to czasem brak mi pomysłów i czuję że popadam w rutynę. Potrzebuję inspiracji, aby mieć odwagę wprowadzać rzadko stosowane przeze mnie przyprawy i testować nowe superfoody. Ponieważ jesteśmy rodziną weganów, zdrowe i zbilansowane odżywianie ma dla nas szczególne znaczenie.

  • comment-avatar
    Karolina 12 lutego 2017 (23:41)

    Moim noworocznym postanowieniem jest nie tyle samo zrzucenie zbędnych kilogramów, ale zrobienie tego w zdrowy sposób, przerzucając się na naturalne, zdrowe posiłki oraz rozpoczynając ćwiczenia. Z moim odżywianiem jest już coraz lepiej, ale myślę, że produkty marki Proeco bardzo ułatwiłyby mi to zadanie i uprzyjemniły przygotowywanie posiłków. Bardzo chętnie je przetestuję i podzielę się moją opinią o nich.

  • comment-avatar
    Jolanta 12 lutego 2017 (22:48)

    Chciałabym, aby w moim życiu zapanował ład i porządek. Moim marzeniem jest znaleźć więcej czasu dla siebie. I po trzecie codzienny spacer.

  • comment-avatar
    Agnieszka Szczygieł 12 lutego 2017 (21:52)

    Wszystkie komentarze nawiązują do zrzucenia wagi. Jestem za zdrowym stylem życia i odpowiednią dietą…
    Ja może Państwa zaskoczę i napiszę „w drugą stronę”- chcę przytyć. Niemożliwe? Uwierzcie, że są na tym świecie osoby, które mają niedowagę i nie są z tego powodu zadowolone. Do tych osób należę JA- Agnieszka, z zawodu przysłowiowa pani z przedszkola, w domu wielce szczęśliwa tradycyjna Matka Polka. Mimo, iż jem wszystko co zdrowe, urozmaicam posiłki nie mogę przytyć. Wiem, że produkty marki PROECO są dla mnie szansą. Z tymi produktami posmakuję nowych smaków, zacznę przygotowywać nowe potrawy, po prostu poznam nowy wymiar gotowania. Będę jeść, ale zdrowo i jeszcze raz zdrowo. PROECO sprawi, że moim kulinarnym inspiracjom nie będzie końca. Być może w końcu znajdę sposób jak z zdrowy sposób można dodać swojemu organizmowi cennych witamin, składników, a nie tylko wszędzie te konserwanty i ulepszacze. Obiecuję, że przetestowane przeze mnie produkty zrecenzuję na moim blogu i podzielę się opinią z innymi.

    A jak moje postanowienie noworoczne? Od tygodnia mam nową kuchnię, więc eksperymenty w kuchni dopiero się rozpoczęły, ale 0,5 kg mam już do przodu.

    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Ania 12 lutego 2017 (21:47)

    Naturalnie TAK!

    Staram się zdrowo odżywiać. Mam zbilansowaną dietę, czytam etykiety produktów i regularnie zaglądam na portal JUST A SALAD 🙂 Niestety mam jedną słabość, którą postanowiłam pokonać w tym roku, a mianowicie KOSTKI ROSOŁOWE. Do tej pory, nie wyobrażałam sobie zupy bez kostki rosołowej (czy to mięsnej, czy warzywnej). Kostka rosołowa nadaje smak, przyspiesza gotowanie i jest wygodna, ale zawiera substancje, które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem. Dlatego w tym roku, postanowiłam sama zrobić NATURALNE KOSTKI ROSOŁOWE na bazie warzyw i przechowywać je w zamrażalniku. Na razie eksperymentuję ze składem. Produkty PROECO dodatkowo wzbogaciłyby smak moich zup, jak również innych potraw. W moim postanowieniu umacnia mnie fakt, że nie będę musiała gotować dwóch różnych posiłków dla nas (ja i mój mąż) oraz dla mojego synka, który właśnie skończył 10 miesięcy. Jest to dla mnie duże wyzwanie, ale wiem, że dam radę. Trzymajcie kciuki!!

    20170211_214330-01

  • comment-avatar
    Wiesław 12 lutego 2017 (19:34)

    Nie miałem zbytnich, wygórowanych postanowień noworocznych. Po pierwsze chcę być dalej człowiek, bo jak mawiali moi rodzice: żyj tak by nikt nie miał okazji dać ci w twarz. Po drugie, odchudzić się do sierpnia do wesela syna. Przy samozaparciu, pomocy żony nieźle mi to idzie. Kondycję utrzymuję poprzez długie spacery, wolne przebieżki. Jem mniej, 5 razy dziennie ale powiedziałbym bardziej wykwintnie. Kupuję sporo rzeczy z grupy BIO, szczególnie kasze takie jak jaglana, gryczana czy kuskus. Uważam, że produkty PROECO urozmaiciły moje menu. Wasze produkty są bardzo dobre, rzekłbym nawet eksluzywne. Na pewno będę je kupował. pozdrawiam

  • comment-avatar
    Grażyna 12 lutego 2017 (18:59)

    Ja nie miałam jakiś wielkich postanowień, nie chciałam schudnąć, nie chciałam więcej zarabiać, nie chciałam poddać się operacji plastycznej bo ja sobie postanowiłam zadbać o zdrowie. Napisałam, że nie robiłam sobie wielkich noworocznych postanowień ale źle napisałam bo to było największe z moich dotychczasowych bo co może być ważniejszego niż bycie zdrowym, Dotychczas sobie tak trochę bezsensownie mówiłam, że przecież jestem zdrowa to i będę, jakoś strasznie się nie odżywiam, nie palę, nie mam jakiejś wielkiej nadwagi itp więc po co mi lekarze , badania, jakieś dietowe wymysły – muszę być zdrowa bo ja tak chcę. Niestety życie weryfikuje nasze wybory i kiedy coraz częściej wokół mnie krążą choroby i to nie moje ale moich bliskich, znajomych i przyjaciół to w głowie zapaliła się czerwona lampka, kurcze jak Oni zachorowali ( młodzi, szczęśliwi ) to i mnie to może spotkać. Cały czas w życiu biegłam aby do przodu, aby szybciej, więcej ale teraz zwalniam, rozglądam się i widzę wiele rzeczy, które mi umykały dotychczas, pięknych rzeczy. Dojrzałam do tego, że trzeba iść do lekarza się przebadać, że serce potrzebuje się dotlenić więc może jednak trzeba pobiegać czy chociażby pospacerować, że organizm ma dosyć śmieciowego jedzenia i trzeba dać mu czegoś wartościowego. Postawiłam na naturalne produkty ( w miarę możliwości ) bo chemii to mamy już za dużo w samym powietrzu więc w jedzeniu jest naprawdę zbędna i dlatego produkty PROECO to mój wielki wstęp do zdrowego odżywiania bo ich walorem jest nie tylko to,że są w 1100% naturalne ale też to, że są smaczne i nadadzą mojej odmienionej kuchni smaku. Obym wytrwała w tym moim postanowieniu bo stawka jest wysoka – moje zdrowie.

  • comment-avatar
    Kasia 12 lutego 2017 (18:07)

    Jak co roku nie obędzie się bez postanowień noworocznych 🙂 wielki zapał i chęć. W poprzednich latach nie byłam tak zdeterminowana by zmienić swoje nawyki żywieniowe i żeby wrócić do wymarzonej wagi. Wszystko zmieniło się kiedy rok temu urodziłam wspaniałą i kochaną córeczkę. To ona dała mi siłę do działania i dzięki temu zrozumiałam, że zmiany nie są wcale takie złe- wręcz przeciwnie. Także od stycznia ćwiczę regularnie 5 razy w tygodniu. Zamiast wykorzystywać komunikację miejską pod samą pracę wybieram spacerek. Jem regularnie 5 posiłków dziennie wraz z produktami marki PROECO. Powiem szczerze, że czuje się o wiele lepiej!! Mam więcej chęci do działania- polubiłam nawet gotowanie. Teraz czekam na wiosnę i wymarzony rower. Gdy tylko zrobi się ciepło, wsiadamy z rodzinką na rowery, pakujemy produkty PROECO i jedziemy na piknik.

  • comment-avatar
    danka 12 lutego 2017 (14:12)

    Z nowym Rokiem postanowiłam sobie ,że konsekwentnie zacznę od wprowadzenia zmian w moim żywieniu aby moje zdrownoie było przynajmniej o ciut lepsze i kondycja też .Dlatego moje posiłki będą bardziej o wiele lżejsze w tłuszcze i ograniczę też węglowodany,bo one są zabójcami całego naszego organizmu.Trzeba wiec polubić warzywa i owoce oraz przyprawy tak zbawienne dla funkcjonowania wielu organów.Kiedyś tzn.45 lat temu uczyłam się tego w technikum gastronomicznym i niestety zapomniało się tym -ale mi wstyd.Jednak lepiej pózno niż wcale zacząć trzeba o zdrowie ,ćwiczyć ,pływać biegać co kto lubi ważne jest by swych postanowień dotrzymać i tryskać energią do póżnych lat.Bardzo dobrze też jest ,że mamy produkty firmy Proeco które nam pomogą w przyrządzaniu zdrowych dań dla naszych organizmów.

  • comment-avatar
    Paulina 11 lutego 2017 (16:01)

    Wraz z nadejściem nowego roku postanowiłam, że ograniczę w swojej diecie tłuszcze zwierzęce, wprowadzę więcej różnorodności, więcej warzyw i owoców. Przecież może być i smacznie i zdrowo. Więc odkrywam teraz nowe smaki i muszę przyznać, że na prawdę nie jest tak źle 😛 jest super! Oczywiście nie było łatwo od początku, bo stare przyzwyczajenia, bo szybko itd, ale teraz już jest łatwiej, tylko mobilizacja jest potrzebna i wzajemne wsparcie w rodzinie. Największe wyzwanie jeszcze przede mną – zamarzyłam sobie własny ekologiczny ogródek warzywno – owocowy. A potem już tylko wcinać świeże i zdrowe warzywa oraz owoce. Na zimę planuję także robić z nich przetwory. Już nie mogę doczekać się wiosny. Wiem, że czeka mnie dużo pracy, ale jestem zdeterminowana. Produkty Proeco będą świetnym pomocnikiem w mojej kuchni i ubogacą z pewnością nie jedno danie!

  • comment-avatar
    MirkaWu 11 lutego 2017 (14:33)

    Każdy STRATEG doświadczony (czyli ja – kura domowa),
    wie, że sukces w planowaniu skutecznym działań się chowa.
    Dlatego ja postanowień listę podzieliłam pięknie
    na miesiące – i w ten sposób silna wola mi nie zmięknie!  

    W styczniu więc postanowiłam leniuchować, ile wlezie,
    bo po operacji nogi – dość nieprzyjemnej imprezie –
    mam zamiar się porozpieszczać bez skrupułów i wyrzutów!
    Dopóki nie będę mogła włożyć znów normalnych butów!  

    To udało się niezbicie – odpoczęłam, mam już spokój,
    noga działa, jak należy, mogę w końcu z psem u boku
    wyjść na spacer i się ruszyć na zakupy czy spotkanie –
    no a dla lenia PROECO to sposób na gotowanie! 😀

    W lutym mam zamiar podszkolić się z teorii ogrodniczych,
    by wiosną zabłysnąć pięknie w ogrodzie – niech sąsiad kwiczy
    z zazdrości – zaopatrzona w wiedzę na temat zieleni
    chcę przygotować się, aby ogródek mój w Eden zmienić!

    Produkty PROECO mogą być dla mnie przetworów wzorem,
    by wiedzieć, co zrobić potem z tym, co sama w sadzie zbiorę
    i w ogrodzie – wszystko zdrowe, ekologiczne, wspaniałe –
    jak czerpać, to od najlepszych. I zjadać porcje niemałe. 😀

    Marzec – w marcu postanawiam, że wyprzedzę wiosnę w końcu
    i zrobię wielkie porządki, nim się śnieg roztopi w słońcu!
    Wybebeszę wszystkie szafy, pozbędę się zbędnych gratów,
    bo porządek to jest w domu nie tylko na wiosnę atut!

    W kwietniu, kiedy inni padną, ja zacznę wiosenną dietę,
    by wydobyć ze mnie piękną oraz zadbaną kobietę.  
    W maju chcę się zgubić w lesie. Co najmniej raz tygodniowo
    wybierać się tam, dotleniać na rowerze – nałogowo!

    Czerwiec – mam postanowienie, by spróbować tu nowości,
    więc sztaluga w mym ogrodzie na mocnych nogach zagości,
    a ja w słodkim światłocieniu będę szukać natchnień miłych –
    chcę spróbować tej zabawy, choćby złe początki były…

    Lipiec i sierpień – tu liczę na relaks bez żadnych stresów –
    poślę wszelkie złości, smutki i gorycze do stu biesów,
    bo odpoczynek chcę wdrożyć skuteczny i zasadniczy –
    i wiem, że na pomoc męża w tym etapie mogę liczyć!

    Nie muszę jechać daleko, wystarczy leżak, basenik
    nadmuchiwany, by ogród w wakacyjną wyspę zmienić!
    Wrześniowy czas postanawiam przeznaczyć na wszelkie weki,
    bo zaradna gospodyni zamyka w słoikach leki

    na nudę zimową, smutek i na wszelki brak witamin –
    otoczę się, niczym wojskiem pełnymi dóbr słoikami!
    W październiku – wielkie plany – i to rzecz jest też prawdziwa:
    w ramach oswajania świata chcę się wreszcie uczyć pływać.

    Basen mamy w mieście, a ja w październiku więcej czasu
    miewam, więc chcę się wymykać na mały kurs bez hałasu.  
    Listopad – mam taką wizję i dążę do jej spełnienia,
    by lecieć wreszcie do córki do Cardiff i wreszcie lenia

    wewnętrznego opanować, co panoszy się niezgorzej,
    a ja do dziecka wybieram się niczym sójka za morze.
    No i grudzień. Postanawiam tu i przy Was uroczyście,
    że w grudniu chcę się obijać z dobrym skutkiem oczywiście –

    wystopować, podsumować rok bez stresu i ganiania,
    dobre Święta przygotować z wyprzedzeniem, pyszne dania,
    a wszystko to w stylu slow life, który tak mi się podoba.
    W grudniu stylem tym wypełni się każda ma życia doba!

    A poza tym mam solenne i wielkie postanowienie,
    że będę dbała o siebie i swoje ciało docenię –
    w tym mi produkty PROECO pomogą z całą pewnością,
    bo przecież są zdrową, zawekowaną… miłością. 🙂

    Tak wygląda mój plan roczny bez wielkich obietnic może,
    ale realny nad wyraz. Byle udał się niezgorzej! 🙂
    A PROECO dziś zapraszam do mego domu na pomoc –
    bym z ich pomocą być mogła sytą, zdrową i spełnioną!

  • comment-avatar
    Urszula 11 lutego 2017 (11:05)

    Zaczęło się od artykułu w internecie „jak zrobić płyn do mycia za 2 złocisze” jakoś ta na jesień 216. Wtedy zaczęłam odwiedzać ” zdrowe strony”. Wynikiem tego jest założona grządka z posadzonymi truskawkami i czosnkiem.Wiosną to dopiero będzie się tam działo. Na dodatek sylwester 2016 był moim ostatnim dniem pracy zawodowej.
    W Nowy Rok postanowiłam żyć bardziej naturalnie. Małymi krokami wprowadzam zmiany.Na taśmie do kasy w markecie pojawia się u mnie coraz więcej warzyw i owoców, również tych egzotycznych.Często zakupy robię też na lokalnym targu. Walentynki to podobno dzień siania pomidorów i to w tym dniu zrobię. Mam troje wnucząt i jeszcze nastoletnią córkę.Smakują im soki owocowe, trochę do nich przemycam warzyw. Z męską częścią rodziny
    jest trudniej przekonać ich do ECO, ale…cierpliwości…. Firmę PROECO odkryłam wczoraj. To chyba coś dla mnie i mojej rodziny. Jestem ciekawa wszystkich oferowanych smaków.Cieszę się , że takie firmy powstają.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    Sabina 11 lutego 2017 (10:09)

    Wiele osób (w tym ja) robi rzeczy, które nie mają najmniejszego sensu – żalimy się, narzekamy, wszystko odkładamy na później, nie zwracając uwagi na kluczowe życia momenty. Nie ryzykujemy, gdyż uważamy to za zbyt niebezpieczne… Ja tak nie chce! Nie chce „żyć jakbym nie miała umrzeć, a umierać jakbym nigdy nie żyła”. Dlatego moje 12 postanowień noworocznych, które sobie założyłam ma na celu uświadomić mi, że życie to nie bajka, a ja nie jestem Kopciuszkiem, który czeka na spełnienie marzeń. W tym roku biorę życie w swoje ręce – READY, SET, GO!!!
    1. DOCENIAJ ŻYCIE – korzystaj pełnymi garściami z każdego dnia!
    2. DBAJ O SIEBIE – ćwicz i odżywiaj się zdrowo, odpoczywaj, wytęż umysł i pobudzaj go ekscytującymi wyzwaniami.
    3. RÓB TO CO KOCHASZ – żadna praca nie jest warta pieniędzy obkupionych cierpieniem!
    4. DOCENIAJ TO CO MASZ – bądź wdzięczny za swój dom, pracę i przede wszystkim rodzinę i przyjaciół!
    5. INWESTUJ W SIEBIE – znajdź czas by rozwijać swoje hobby i zainteresowania, bo inwestycja w siebie przynosi 100% zadowolenia!
    6. CIESZ SIĘ ŻYCIEM – poświęć chwilę by zauważyć piękno, które Cię otacza. Znajdź chwilę by powąchać kwiaty, obejrzeć zachód słońca, wybrać się na spacer, przejść się po lesie. Nie żyj przeszłością ani przyszłością!
    7. KOCHAJ BEZWARUNKOWO – akceptuj innych takimi jakimi są!
    8. DOTRZYMUJ SŁOWA – każde swoje działanie opieraj na szczerości i uczciwości!
    9. REALIZUJ MARZENIA – „niech strach przed wejściem do gry nie pozwoli Ci z niej zrezygnować”!
    10. MEDYTUJ – medytacja pozwala Twojemu mózgowi na aktywny wypoczynek!
    11. ŚMIEJ SIĘ – nie bierz siebie ani swojego życia zbyt serio!
    12. WYBACZAJ – chowanie urazy nie zrani nikogo, prócz Ciebie samego. Przebaczaj innym dla spokoju własnego ducha!

    Zdrowe odżywianie jak wszyscy wiecie to bardzo ważna rzecz na świecie.
    Należy zjadać 5 posiłków dnia każdego, aby zawsze cieszyć się z humoru dobrego.
    Posiłki różnorodne rekomenduje się robić, a oprócz tego dużo chodzić.
    Aktywność fizyczna bardzo jest w cenie, by mieć figurę jak marzenie.
    Moim sposobem na bycie fit – oprócz zdrowego odżywiania, jest krótka gimnastyka z rana.
    Spacery także dołączam do tego, by dotlenić płuca na całego.
    Najbardziej jednak przyciągają mnie góry, bo mogę być bliżej nieba i dotknąć chmury.
    Pokonuje wtedy swoje słabości, zmęczenie i fizyczne trudności.
    Korzyści z tego mam niezmierne, bo oprócz zdrowia lepszego mam ciało jędrniejsze i mocniejsze dnia każdego.
    Produktami marki PROECO wspomagam zdrowe odżywianie i na długie lata taki mi już zostanie! 🙂
    „W zdrowym ciele – zdrowy duch”, dlatego polecam aktywność, zdrowe produkty i ruch!

    Tak oto realizuje moje drugie postanowienie – dbaj o siebie, bo dobre samopoczucie jest w cenie!

    SabinaMastej-konkurs

  • comment-avatar
    Magdalena 10 lutego 2017 (17:00)

    Moim postanowieniem jest schudniecie. By to osiągnąć miałam zamiar:
    1. Zrezygnować z słodyczy,
    2. Uprawiać sport (biegać itp.)
    3. Zrezygnować z chipsów,
    4. Gotować w domu.
    Równocześnie wymyśliłam, by minimum raz na tydzień spróbować nowego dania. By poznać nowe, nieznane smaki. I tak, wypróbowałam już wiele ciekawych przepisów, a jeszcze więcej czeka na kolejkę.

  • comment-avatar
    Dawid 10 lutego 2017 (14:55)

    Plan realizuje w 100%, postanowienie to w 100% oddać się pracy, wiec pracuje po 14 godzin dziennie, a dzięki waszym produktom nie jestem głodny. Dziekuje

  • comment-avatar
    Żonka 9 lutego 2017 (22:17)

    W tym roku biorę ślub, więc moje noworoczne postanowienie sprecyzowałam bardzo krótko: „Zostanę idealną żoną”. Najbliższe miesiące chciałabym przeznaczyć na doskonalenie moich umiejętności kulinarnych. Stawiam na niebanalne pomysły, doskonałej jakości składniki, wyczucie smaku…. Produkty PROECO pobudzają wyobraźnię i to właśnie takich składników potrzebuję, aby moje potrawy były eksplozją witamin.

    P.S. Nazwa „ćwikła z piekła rodem” doskonale nawiązuje do mojej teściowej. 🙂

  • comment-avatar
    Anna 9 lutego 2017 (17:36)

    Moim postanowieniem Noworocznym jest całkowite ograniczenie słodyczy. Robię sobie sałatki i naturalne soki wyciskane w wyciskarce. Zestaw PRO ECO pomoże mi w dosmaczeniu moich sałatek i innych potraw. Nie mam silnej woli do ćwiczeń ale puszczam sobie muzykę i tańczę przez 20 minut dziennie. Uznałam, że to też forma ćwiczeń. Nie lubię ciężkich ćwiczeń fizycznych. Taniec jest przyjemniejszą formą zmęczenia. Dzięki temu testam bardziej kobieca.

  • comment-avatar
    Monika 9 lutego 2017 (16:04)

    Swoj plan postanowien zaczelam juz wypelniac mianowicie zakupilam maszyne do robienia zdrowego napoju czyli wyciskarke do owocow.Teraz gdy wstaje codziennie z samego ranka to na stoliku stoi piekna wyciskarka.Wystarczy tylko ze wrzuce do niej marchewki jablka banany i po chwili juz pije sok czysty bez konserwantow nie kompinowany.Gdy taka szklanke soku wypije to wnet czuje ze zyje.Witamin mi mnostwo dostarcza i dziala jak ochronna tarcza.Drugi krok to zaczelam jesc ryby bo zawieraja kwasy tluszczowe omega 3 ktore sa bardzo zdrowe i do prawidlowego funkcjonowania organizmu obowiazkowe.Staram sie zamieniac fastfoody na zdrowe kanapki z warzywami ale jescze taki maly hamburger czesto mnie neci i musze go spozyc ale usilnie z tym walcze.Po za tym duzo cwicze gotuje potrawy zdrowe nie ociekajace tluszczem i od warzyw kolorowe.Mysle ze produkty Proeco pomogly by mi dokonczyc moj zdrowy plan zywieniowy.Taki chrzan koperek papryka w sloiku zawiera mnostwo witamin bez liku.Przyrzadzala bym z produktow pozywne salatki ktore zastapily by w moim jadlospisie slodkie czekoladki.Poczynilam juz duze kroki w moim menu zywieniowym by dlugo sie cieszyc zyciem zdrowym kolorowym.:)

  • comment-avatar
    ula 9 lutego 2017 (10:25)

    Już od dawna jestem pro-eco,ale Wasze pro-eco pisane wielka literą,to dla mnie szansa na efekty MEGA.Moje postanowienia noworoczne realizuję stopniowo,etapami;bo tak zaplanowałam.Założyłam,że w tym roku maksymalnie ograniczę efekty przewlekłej choroby,z którą się borykam,wygram moje walki urzędowe i sądowe oraz wygram z miłością do…słodyczy.Potrzeba mi do tego bardzo dużo cierpliwości,siły i zdrowia,a już same nazwy Waszych produktów i ich wygląd są jak obietnice spełnionych marzeń.

  • comment-avatar
    Mariola 8 lutego 2017 (15:50)

    Nie tylko Nowy Rok skłania mnie do postanowień. Jednak teraz szczególnie skupiam się na kilku, kluczowych dla zdrowia:
    1. Z racji zimowej pory, mam zamiar jeść więcej produktów rozgrzewających, które na dodatek wzmacniają odporność. W ten nurt idealnie wpisują się wasze koncentraty czosnkowe czy pasty chrzanowe. Do tego jeszcze imbir, kurkuma i codzienna porcja kiszonek, a zima przebiegnie bez choróbsk 🙂
    2. Po drugie – stawiam na różnorodność. Ta pora roku daje się we znaki mocno nam, weganom. Dlatego też mam postanowienie, by co dzień na obiad wcinać inne warzywo, aby moja dieta była jak najbardziej urozmaicona. Dziś króluje u mnie brukselka, a u was? 🙂
    3. Ponadto po przerwie wracam do ssania oleju (tak, można ssać olej). Po co? Otóż codzienne, 20-minutowe ssanie dobrze działa na dziąsła, usuwa toksyny z organizmu i ma lekkie właściwości wybielające. Można się do tego przyzwyczaić, zapewniam 🙂
    4. Ostatecznie i definitywnie żegnam się z fluorem w pastach do zębów.
    5. Teraz coś prostego do wykonania – co dzień jem 2 orzechy brazylijskie, to dobra dzienna dawka selenu!
    6. Nie zapominam o suplementacji witaminy D i B12 – nie znajdę tego w pożywieniu.
    7. Coś dla ciała – kupiłam sobie skakankę, więc moim celem jest codzienne pobijanie rekordu z poprzedniego dnia. 5 skoków więcej? Świetnie, tak trzymać!
    Właściwie mam o wiele więcej planów takich drobnych zmian utartych nawyków. Ważne, żeby nie traktować jedzenia automatycznie, zapycham się pustymi kalorami, które przynoszą tylko poczucie winy. Z takim wyborem past, o wiele lepiej wstawałoby mi się na śniadanie 🙂

  • comment-avatar
    Nina 8 lutego 2017 (11:07)

    Realizacja postanowień noworocznych idzie zgodnie z planem, luty okazuje się być jeszcze bardziej owocny od stycznia. Przede wszystkim postanowiłam zadbać o siebie w ten zimowy czas, a moim niezawodnym sposobem na odporność jest zachowanie work-life balance z dużym naciskiem na zdrowe odżywianie. Spokoju dostarcza mi wieczorne gotowanie, czyli przygotowywanie kompletnych posiłków na kolejny dzień. Zdaję sobie sprawę, że przy natłoku zajęć muszę dostarczyć mojemu organizmowi dużo energii i wszystkich niezbędnych składników. Wierzę, że zbilansowana dieta w połączeniu z poranną jogą gwarantuje spokój ciała i ducha, a uwalniane endorfiny dają sporego kopa każdego kolejnego pracowitego dnia. Nie ulega wątpliwości, że zimowa dieta potrzebuje wsparcia w postaci witamin, które trudno dostarczyć organizmowi poza owocowym sezonem. Produkty PROECO to właśnie skoncentrowane zdrowie w słoiczkach, które w moim przypadku stanowiłoby świetne uzupełnienie wielu posiłków. Wierzę, że łyżka żurawiny podkręciłaby smak porannej jaglanki i nadałaby kwaśnej soczystości, natomiast odrobina musztardy z piripiri dorzucona do guacamole stworzyłaby nie tylko niepowtarzalną kompozycję, ale również rozgrzałaby swoją ostrością organizm w chłodny zimowy wieczór. W przypadku noworocznych postanowień niepożądana jest monotonia, a PROECO to świetny ratunek do walki z dietetyczną nudą.

  • comment-avatar
    Monika 8 lutego 2017 (08:27)

    Oczywiście, ze najważniejsze postanowienie to schudnąć! I się udaje; pomaluśku, ale jednak (bo znowu mam zwiększone sterydy niestety). Muszę chudnąć rozsądnie, bo mam dużo obciążeń. Nie mogę dużo warzyw, bo zadusi mnie potas, nie mogę dużo białka, bo nerki ledwo zipią, nie mogę dużo nabiału, bo mocznik rośnie.
    # lata temu udało mi się schudnąć 50 kg w 7 miesięcy; zaczęło się od śpiączki cukrzycowej i wielkiego strachu- ten to daje motywację!
    W tym roku nie powtórzę już takiego sukcesu, ale i tak schudnę do lata!!!
    Odkryłam produkty PROECO!
    Gotuję swoją słynną zupę odchudzającooczyszczającą, ale dodaję teraz koperku, pietruszki, czosnek, chilli i curry. Podkręcam metabolizm.
    Postanawiam też przy tym odchudzającym postanowieniu bardziej zwracać uwagę na inne aspekty zdrowotne min. wychodzenie z domu, więcej spacerów, więcej kontaktów ze światem. Bo choroby somatyczne przypłaciłam depresją…
    Biorę się za siebie, bo kto zadba o mnie lepiej niż ja sama?

    DSC_0074

  • comment-avatar
    Sylwia 7 lutego 2017 (21:00)

    Moim noworocznym postanowieniem jest przekonanie moich najbliższych do tego, że zdrowe, wcale nie znaczy niesmaczne bądź nudne. Sama już ponad dwa lata temu doskonale to zrozumiałam i trwam w tym do dnia dzisiejszego. Moje życie naprawdę się dzięki temu odmieniło – oczywiście tylko na lepsze! Teraz postanowiłam zarazić tym innych domowników. Odkąd pamiętam gotowanie sprawiało mi ogromną przyjemność, a wręcz mnie odprężało, więc zawsze z radością gotuję mojej rodzince. Od niedawna są to właśnie potrawy dietetyczne, lekkie oraz zdrowe, do których wszyscy na początku podchodzili naprawdę sceptycznie. Do moich pierwszych sukcesów na pewno mogę zaliczyć już fakt, że moja mama zrzuciła 6kg i wspaniale ją to zmotywowało do dalszego działania! 🙂 Nie dość, iż wygląda świetnie z zewnątrz, to jej wnętrze także przeszło rewolucję. Stała się z pewnością bardziej energiczna i radosna, co ogromnie mnie cieszy. Szczerze mówiąc również mnie to bardzo zmotywowało i popchnęło do podjęcia ostatecznej decyzji o tym, by podjąć naukę i zostać profesjonalnym dietetykiem, a także trenerką fitness, ponieważ chcę robić w życiu to co kocham. Marzę, by móc pomagać oraz w ten sposób uszczęśliwiać ludzi, aby tak jak ja mogli cieszyć się z każdego kolejnego dnia i z dumą spoglądać na siebie w lustrze. Na zmianę nawyków żywieniowych, aktywność fizyczną i godne traktowanie swojego organizmu nigdy nie jest według mnie za późno! Natomiast produkty PROECO po prostu mnie zauroczyły oraz zainspirowały. Już w głowie pojawiło mi się mnóstwo pomysłów na ich wykorzystanie bo pragnę dalej udowadniać moim bliskim, że zdrowa kuchnia jest pyszna i kolorowa, a przy tym także dalej rozwijać swoje kulinarne umiejętności 🙂

  • comment-avatar
    Katarzyna 6 lutego 2017 (23:38)

    Choć odżywiam się zdrowo już od dłuższego czasu to moim noworocznym postanowieniem jest jeszcze rozsądniejsze podejście do tego czym żywię swój organizm. Jesteśmy tym co jemy, gdyż to czym odżywiamy swój organizm przetwarzane jest na komórki i tkanki które to tworzą każdy centymetr kwadratowy nas samych. Chciałabym wybierać produkty, które mi służą i pozwalają co dnia tworzyć nową, lepszą wersję siebie. Jedząc sztuczne i wypełnione chemią pożywienie przemieniamy się w chemicznie tworzone roboty wyzbyte uczuć, emocji i jakiejkolwiek empatii. Tą tendencję łatwo zauważyć we współczesnym świecie. Nie chcę być kolejną szarą jednostka otumanioną przez nadmiar chemicznych substancji. Chcę żyć i dlatego postanawiam w tym roku wybierać produkty, które rozwijać będą we mnie prawdziwie życie, a nie sztuczność i zakłamanie. Moim noworocznym postanowieniem jest rozsądek w tym czym karmię swoje ciało. Odrzucam wszelkie wzmacniacze smaku, syropy glukozowo-fruktozowe i tłuszcze trans, a podczas zakupów przestaję kierować się obietnicą krzykliwych i wiele obiecujących reklam telewizyjnych, a zaczynam kierować się rzeczywistym składem produktów, które w końcu stać mają się elementem mnie samej. Nie chciałabym tym samym pozbawić się wszelkich doznań smakowych i uczynić swoje posiłki jałowymi i niesmacznymi. Nie chcę by moje noworoczne postanowienie było dla mnie katorgą – w końcu jedzenie to całkiem przyjemny element życia. Produkty Proeco z pewnością wspomogą mnie w tworzeniu posiłków smacznych, a jednocześnie zdrowych. Dzięki nim z czystym sumieniem pod koniec roku będę mogła swoje noworoczne postanowienie odznaczyć jako wykonane, a odchodzący rok zaliczyć do zupełnie udanych i wypełnionych przyjemnością, a nie szeregiem ciągłych wyrzeczeń i dietetycznej katorgi.

  • comment-avatar
    Marta 6 lutego 2017 (21:48)

    Moimi noworocznymi postanowieniami są:
    -wiadomo jak każda kobieta – schudnę do wakacji ( no na początku szło dobrze, dieta i sport – z każdym dniem stawało się to coraz trudniejsze i jak zawsze trochę odpuściłam, ale mam nadzieję że to tylko chwilowa słabość)
    – nie będę się ociągała w pisaniu pracy magisterskiej, ( bo inżynierską pisałam na ostatnią chwilę)
    – nie będę jeść fast-foodów – i powiem że to jedyne postanowienie którego naprawdę się trzymam
    – słodycze – jeżeli to tylko przeze mnie robione – nie zawsze mi się to udaje

    Tak to były moje postanowienia na ten wspaniały rok 2017. To dopiero jego początek a już niektóre poszły w odstawkę. Ale, Ale ja się jeszcze zmotywuję. Potrzebuję po prostu kopniaka 🙂

  • comment-avatar
    Natalia 6 lutego 2017 (17:01)

    Ja odżywiam się zdrowo już od dłuższego czasu,trzymam dietę oraz uprawiam sporty,jednak moim postanowieniem noworocznym było przekonanie mojej mamy,że może zrobić coś dla siebie ,może poświęcić sobie godzinkę dziennie,żeby zmieniać się dla siebie,a nie ciągle narzekać na wygląd i samopoczucie. Ja Wasze produkty poznałam już jakiś czas temu,a mama dzięki mnie i zakochała się tak ,jak ja w tych smakach. Będziemy bardzo wdzięczne ,jeśli uda nam się je zdobyć. 🙂

  • comment-avatar
    Martyna 4 lutego 2017 (23:43)

    Moim noworocznym postanowieniem jest, żeby mi się, po prostu, chciało! Dosyć z nakładaniem codziennie jeansów i koszulki – w szafie mam mnóstwo pięknych sukienek! Zacznę zwracać większą uwagę na to, co noszę i jak wyglądam. Chcę również, żeby chciało mi się w kuchni. Znudziły mi się codzienne kotlety (schabowe, mielone) na obiad. Zaczęłam przygotowywać bardziej urozmaicone dania. Do lepszych wyników zdecydowanie przydadzą się produkty marki PROECO. Bo w końcu co to za dania bez wyrazistych dodatków? 🙂

  • comment-avatar
    Ania 4 lutego 2017 (00:29)

    Być może oryginalna nie będę tu wcale, niepohamowanym apetytem się pochwale! Apetyt mam na bycie FIT ! Postanowiłam być w formie i zdrowo się odżywiać, niestety od 1 stycznia mi się nie udało, bo starałam się zbyt mało… Od lutego zaczęłam i energia mnie rozpiera, ochotę mam wielką wypróbować produkty do tej pory niestety mi nie znanej marki PROECO – wtedy na pewno od sukcesu nie będę już daleko 🙂

  • comment-avatar
    Kamil 3 lutego 2017 (20:38)

    Moje noworoczne postanowienie wiąże się z polipragmazją. Aż przystanąłem na chwilę dopisując to słowo, gdyż nie byłem pewien czy aby na pewno słownik przyjmie ten wyraz do Siebie,jako Swój 🙂 ale chyba wszystko jest ok.
    Więc tak. Od niedawna mieszkam na wsi,z Dziewczyną, dzięki czemu na razie możemy korzystać jak łowcy z uroków nadwiślańskich terenów, skąd piszemy… Jeżyny, poziomki, jagody, to dla Nas chleb powszechni.
    Tylko nie zawsze można korzystać z takich czy innych źródeł witaminowych jako element walki z ewentualnym przeziębieniem..
    Aktualnie jestem w trakcie leczenia, które znacznie osłabia mój organizm.
    Postanawiam w tym roku aby patrzeć na to jakie tak zwane wzmacniacze farmaceutyczne biorę od ręki do serca.
    Bo powiedzmy Sobie szczerze. To,że coś jest nie smaczne, nie znaczy,iż to akurat musi nam pomóc jak to nie chodzi tu o smak. My jesteśmy ludźmi i nie wszystko możemy przyjąć. Patrzmy na skład leków, uczmy się tego wszystkiego ,chocby metodą małych kroczków. Ja na przykład robię to nie panikując, biorę pod uwagę styl życia, jak i dany moment chwili co zażywam. Bo np, nie koniecznie diabetyk może zaszkodzić,a nóż przed tym zamiast coś zjeść i to na wolno to popiliśmy coś i dzięki temu niestety coś uruchomiliśmy.
    Dzięki temu nie dawno dowiedziałem się,iż mój organizm nie powinien przyjmować pewnego składniku medycznego ,który występuję tylko w postaci tabletek powlekanych na gardło .
    Także głośno mówię , nie na życie lekami.
    PS. Tak myślę,iż to dobrze,że raczej jeszcze nie znamy leku na wszystko…bo gdybyśmy go znali, aptekarze nie mieli by pracy, lekarze… no chyba,że psychologowie, bo i teku specyfiku brali pewnie byśmy przez dłuższy czas w nadmiarze 🙂
    PS 2 🙂 Wyżej wymienione dobrodziejstwa natury, pomijając papier i szkło chętnie moje ciało weźmie w obroty, wraz z bliskimi !

  • comment-avatar
    Izabela 3 lutego 2017 (14:20)

    Noworoczne postanowienie na rok 2017 powstało z końcem roku 2015 😉 Cel – zdrowszy tryb życia oparty na aktywności fizycznej i zdrowym żywieniu. Realizacja była prawdziwą drogą krzyżową 😉 Najpierw walka z samą sobą. Wszak wszystko to, co najlepsze nagle stało się zakazane. A gdy już zacisnęłam zęby i zaczęłam osiągać cel, zaczęła się walka z ukochanymi najbliższymi. „Zjedz ciastko, przecież już schudłaś i możesz jeść słodycze”. „Po co ćwiczysz, już nie musisz!”. A potem nagle się zaczął przełom w mojej rodzince! Partner wyjada mi sałatę, nastoletnia córka z lubością wyjada szpinakowe babeczki, a roczny maluch za najlepsze słodycze uważa daktyle. Można? Można!
    Gdzie tutaj postanowienie na rok 2017, skoro ta bajka zaczęła się jakiś czas temu? Ano w tym, że nie chcę spocząć na laurach i zaprzestać swoich działań. Zdrowie i szczupła sylwetka to zadanie na lata, a nie do lata 😉 Motywacją do wytrzymania w tych postanowieniach jest moja mała-wielka zmiana, którą chcę utrzymać do końca życia (i jeden dzień dłużej).

    wiem

  • comment-avatar
    Katarzyna 3 lutego 2017 (10:27)

    Moje noworoczne postanowienie,
    Niesie za sobą marzeń spełnienie.
    Wszakże postanowiłam sobie,
    Że z mojej rodziny bardzo zdrową zrobię.
    Chcę wyrzucić przez okno produkty słodzone,
    Gdyż nic dobrego nie przynoszą one.
    Sól ograniczę do małej ilości,
    By zdrowy nawyk w domu zagościł.
    Przetworzona żywność też nie jest dla mnie,
    Nie przekona mnie wyglądając ładnie.
    W tym roku na moim stole zdrowa żywność zagości,
    Nieprzetworzona, naturalna i pełna pyszności.
    By jednak mój plan stał się pełny,
    Kosz produktów Proeco potrzebny.
    Z tymi pysznościami cała moja rodzina,
    Zdrowe nawyki na pewno otrzyma.

  • comment-avatar
    michał 3 lutego 2017 (10:22)

    Noworoczne postanowienia ‚po męsku’ podjęte – krótko i konkretnie:

    Zdrowa dieta i basen_ON
    Słodycze i TV_OFF
    Owoce, warzywa i PROECO 5 razy dziennie_REPLAY…

  • comment-avatar
    Anka 2 lutego 2017 (19:52)

    Ja tak naprawdę nie powzięłam żadnego noworocznego postanowienia w tym roku, bardziej przypadkowo z początkiem stycznia zaczęłam zwracać bardziej uwagę co jem i w jakich ilościach. W odżywianiu są dla mnie ważne trzy rzeczy: oczywiście moje zdrowie, prawa zwierząt i środowisko. Staram się zwracać uwagę na to, żeby produkty, które jem były możliwie jak najbardziej ekologiczne. Od lat jestem wegetarianką. Jem jajka, ale nabiał ograniczam do absolutnego minimum ze względów zdrowotnych – po prostu mi szkodzi. Każdemu czytelnikowi pewnie od razu nasuwa się pytanie – w takim razie skąd wziąć białko w diecie w odpowiednich ilościach? Owszem, jajka zawierają białko, ale za dużo też ich nie można jeść.
    Sama zaczęłam się nad tym zastanawiać i jakiegoś czasu planując posiłki porównuję, które produkty mają więcej białka. Odkryłam np. ostatnio, że czerwona soczewica ma sporo białka i dlatego zaraz trafiła do garnka z zupą ziemniaczaną – nie dość, że posiłek od razu stał się bardziej wartościowy, to jeszcze nabrał nowego smaku! :). Czerwona fasola też jest dobrym źródłem białka, a jednocześnie doskonale syci.
    Czasami jednak brakuje mi już pomysłu na nowe potrawy. Produkty PROECO z pewnością by tu zaradziły 🙂

  • comment-avatar
    Elżbieta 2 lutego 2017 (17:46)

    Mój dekalog zdrowego odżywiania na 2017 rok uważam za otwarty:
    1. Jem posiłki regularnie co 4 godziny
    i namawiam do tego wszystkich członków rodziny.
    2. Jem warzywa i owoce jak najczęściej i jak najwięcej
    starannie myjąc je pod bieżącą wodą
    3. Jem produkty zbożowe pełnoziarniste
    odrzucając precz mięso pełnokrwiste
    4. Codziennie piję mleka 2 szklanki
    lub kefiru, jogurtu bądź maślanki
    5. Nie jem mięsa czerwonego i nic przetworzonego
    6. Ograniczam tłuszcze zwierzęce
    za to jem olejów roślinnych więcej
    7. Od cukru i słodyczy stronię
    owoców i orzechów sobie nie bronię
    8. Zamiast do smaku sypać soli
    używam rozmaitych ziół do woli
    9. Wodę popijam stale w ciągu dnia
    10. Alkohol odstawiłam do sądnego dnia.
    Według tych przykazań komponuję zdrowe posiłki i jem to co lubię. Nie katuję siebie surową dietą, ale starannie dobieram składniki potraw, aby były świeże lub oparte na naturalnych komponentach. Słucham intuicji i badam potrzeby swojego organizmu. Ponieważ zdrowe żywienie traktuję jak ciekawą przygodę moje założenia na razie realizuję bez zakłóceń, a starannie przygotowane posiłki są źródłem satysfakcji i dumy. Moim życzeniem byłoby dotrwanie w tych postanowieniach do końca roku. Produkty PROECO to wielki sprzymierzeniec w budowaniu menu zdrowego i zarazem smacznego. Chętnie spróbowałabym koncentratów ziołowych do sałatek, a moimi ulubionymi wzmacniaczami smaków byłyby pikantne dodatki i warzywne nuty. PROECO byłby dla mnie zdrowym i smacznym rarytasem.

  • comment-avatar
    Anna. 2 lutego 2017 (16:26)

    Moim postanowieniem noworocznym jest..słuchać swojego ciała, dotychczas tego nie robiłam, odzywiałam się typu misz masz, czy szkodzi czy nie szkodzi wszystko wrzucałam do żołądka. Latka lecą i niestety moje ciało zaczęło mnie informować, że coś jest nie porządku, po zjedzeniu niektórych produktów zaczęłam po prostu źle się czuć. Zaczęłam interesować się zdrową żywnością i przede wszystkim ilością. Robię to stopniowo by organizm nie doznał szoku, postanowiłam również by w moim domu /diecie/ zawsze były dostępne dary ziemi, to co ziemia nam daje to jest dla nas tak naturalne, że nasze życie bez nich jest szare i jałowe. Produkty marki PROECO bardzo pomogły by mi utrzymać równowagę między mną a darami ziemi, gdyż są naturalne i bez sztucznych dodatków, czyli to co ziemia dała firma PROECO pięknie zapakowała w gustowne słoiczki i dzięki temu zawsze będę mogła po nie sięgnąć, zimą czy latem zawsze będą pod ręką.

  • comment-avatar
    Eryk 2 lutego 2017 (14:42)

    Moim celem jest być na redukcji by mieć idealną sylwetkę na wakacje i produkty PROECO jak najbardziej by mogły mi w tym pomóc ponieważ są zdrowe i fit ^^

  • comment-avatar
    Grzegorz 2 lutego 2017 (00:58)

    Moje cele na ten rok są skromne, a to z tej racji, że zasoby energii i wolnego czasu, którymi będę dysponować, radykalnie się skurczyły – po raz drugi zostałem ojcem. Założyłem sobie, że sukcesem będzie, jeśli w tych zmienionych warunkach podtrzymam dotychczasową formę. Każdy cel musi być mierzalny, więc jako miernik ustaliłem utrzymanie wagi i ukończenie w tym roku – tak jak dotychczas – dwóch półmaratonów w czasie zbliżonym do rekordu życiowego (1-2 minuty straty nie będzie klęską). Smaczne jedzenie sprzyja utrzymaniu kondycji. Nie chodzi wyłącznie o ważne mikroelementy, ale też o zwykłą radość z jedzenia, przekładającą się na dobre samopoczucie i unikanie podjadania śmieciowych produktów. Jestem przekonany że prezentowany zestaw PROECO posłuży z powodzeniem do przygotowania kilku dań przedstartowych (makaronów) i regeneracyjnych (mięs).

  • comment-avatar
    Katarzyna 1 lutego 2017 (19:26)

    Witam serdecznie.

    Jak co roku, tak i w tym, nie obyło się bez postanowień noworocznych…. Jestem osobą, która stawia sobie wysokie wymagania i ambitne cele, do których dążę- czasem nawet cierpliwie kilka lat. Z racji, iż jestem na etapie pisania swojej pierwszej książki kulinarnej, skierowanej zarówno do dzieci jak i rodziców, ukazującej jak można wspólnie spędzić czas i cieszyć się radością z zabawy w kucharzy a przy okazji uczy dzieci zdrowego stylu życia, pozbawionego fast foodów i wszelkiego jedzenia na ,,mieście” co w efekcie, poskutkuje w przyszłości chęcią samodzielnego przyrządzania posiłków i zadba o zdrowie nasze i naszych bliskich….
    Chciałabym móc skończyć książkę, sporządzić odpowiednie fotografie i wydać ją na Rocznicę Ślubu Moich wspaniałych Rodziców, którym tak wiele zawdzięczam w życiu….

  • comment-avatar
    Marzena 1 lutego 2017 (16:20)

    Moim postanowieniem noworocznym było zrobienie czegoś dla osób chorych, pomóc im w powrocie do zdrowia.Postanowiłam co kwartał honorowo oddawać krew.Pierwsze oddanie krwi już zaliczone.Nastepne w kwietniu.Do tego czasu muszę się zdrowo odżywiać i w tym bardzo pomogłyby mi naturalne produkty PROECO.

  • comment-avatar
    Krystyna 1 lutego 2017 (11:15)

    Moim postanowieniem Noworocznym jest zadbać o zdrowie i lepszą kondycje swoją i reszty rodziny.Bo gdy kondycję lepszą mamy,to się więcej uśmiechamy,a gdy jest uśmiech,to jest lepsze samopoczucie,humor , dobra zabawa, każdy dzień jest piękny i udany,po prostu JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI!Produkty PROECO pomagają mi urozmaicić posiłki,sprawiają,że szybciej spalamy kalorie,są pyszne,kolorowe ,niemonotonne i niebanalne!Pozwalają szybciej przygotować posiłki,przez co mamy więcej czasu dla siebie.

  • comment-avatar
    Joanna 1 lutego 2017 (08:49)

    Moim postanowieniem noworocznym było pomóc mojej rodzinie troszeczkę schudnąć.Mąż pracuje jako kierowca zawodowy więc nie łatwo jest mi go upilnować.Od Nowego Roku zaczęłam mu podrzucać warzywa i owoce do zjedzenia.Żeby go dopilnować że je zjada musi je jeść przed kamerką jak ze mną rozmawia.Łatwiej poszło z córką.Zakupiłam jej pojemniki na śniadanie i robię jej codziennie świeże surówki warzywne, a w domu po obiedzie jemy razem owoce.Mam nadzieje,że wytrwam w postanowieniu i dopilnuję aby moja rodzina zdrowo się odżywiała.

  • comment-avatar
    Ewa 1 lutego 2017 (08:32)

    Moje noworoczne postanowienia
    nie są proste do spełnienia
    pragnę się odżywiać zdrowo
    aby nie być duża jak koło
    myślę również by rodzinie
    dać wizytę w małym kinie
    Pragnę również by na świecie
    pojawiły się berbecie,
    Brat lub siostra dla Oleczka
    By wesoła była ma rodzineczka.
    Fast food w domu nie zagości
    i nie będzie już w nim złości.
    Będzie miłość, zrozumienie,
    pomoc także i wiercenie
    Remont mały zrobić myślę
    i na wczasy rodzinę swą wyślę
    A do zdrowia mamy, taty, dzidzi
    Proeco produkty w kuchni się widzi
    Dzięki nim potrawy będą zdrowe
    a co najważniejsze smaczne i kolorowe.

  • comment-avatar
    Karolina 31 stycznia 2017 (23:00)

    Miałam 2 postanowienia noworoczne jedno się spełniło bo rzuciłam palenie papierosów ale przytyłam i myślę o zdrowym odżywianiu a do tego przydałyby się wasze produkty.Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Patryk 31 stycznia 2017 (22:01)

    Chciałbym się podzielić swoimi tegorocznymi założeniami i zmianami, lecz nie tak jak każdy zacząłem od 1go lub 2go stycznia a od 27 grudnia! Ponieważ wiele osób zakłada, że trzeba coś zrobić od nowego roku ja postanowiłem poprzedzić troszeczkę te wydarzenia. Na pierwszym miejscu do zmiany było rzucenie palenia, a więc już ponad miesiąc nie jestem osobą palącą i to by się zgadzało, choć głód nikotynowy jeszcze mnie czasem zaatakuje potrafię wyjść z tego obronną ręką. Wiele osób też twierdzi, że każdy kto rzuca palenie tyje. Zdecydowanie się nie zgodzę, chociaż i smak oraz chęć wszamania wzrasta znalazłem swój sposób aby tego uniknąć. Jem ostre rzeczy. Naprawdę mnóstwo ostrych rzeczy, przypraw, warzyw wszystkiego! Przy czym od razu po zjedzeniu muszę się napić wody, wychodzi mi to na dobre chociaż nie wiem jak długo wytrzyma to mój żołądek ! Cieszę się, że mogłem podzielić się swoimi doświadczeniami 😉

  • comment-avatar
    Rita 31 stycznia 2017 (21:26)

    Moim celem w 2017 roku jest ukończenie maratonu. Codziennie trenuję by zrealizować cel i nie być ostatnią na mecie. Produkty PROECO dodałyby mi energii i pozytywnego kopa.

    Screenshot_2017-01-24-15-56-501

  • comment-avatar
    Beata 31 stycznia 2017 (20:53)

    Nowy Rok przyszedł, więc
    razem z nim wprowadzam zmiany
    w codzienny rytm

    Bo czasem jedna korekta
    wystarczy, by w życiu
    z tarczą być- nie
    na tarczy

    Zdecydowałam- czas zmienić
    chemię na naturalne
    ciała żywienie

    Zaczęłam czytać o tym,
    co jem- aby być zdrowa
    dobrze czuć się

    W sklepach unikam tych
    wszystkich E, które od
    środka tak niszczą
    mnie

    Zmienić chcę zatem życia
    filozofię i świadomie
    decydować o sobie

    Właściwa dieta, fizyczny
    ruch, szare komórki
    pracują znów

    Podumowując te parę
    zdań, na Nowy Rok taki
    cel mam-

    osiągnąć harmonijny stan,
    zadbać o zdrowie, bo
    tylko to mam

  • comment-avatar
    Paulina 31 stycznia 2017 (19:28)

    PROECO na przykład z koperkiem
    pomoże mi w walce ze zbyt dużym kuperkiem.
    PROECO to wskazówka dla mojego ciała,
    które się psuje i coraz gorzej działa.
    Mam nadzieję, że te apetyczne cudeńka, zagoszczą na moim stole,
    gdyż potrzebuje odmiany, bo ciągle w miejscu stoje.
    Postanowienia noworoczne gdzieś się zagubiły,
    lecz wraz z poznaniem PROECO nadzieję znów ożywiły.
    I szczerze nie zrobię tego tylko dla siebie,
    lecz zadbam o córeczki, żeby miały na talerzu dobrze jak w niebie.
    A co zrobić mam w nowym roku?
    Iść ku zdrowiu w dobrym kroku.
    I nie biegać już za wynalazkami,
    lecz delektować się PROECO produktami.

  • comment-avatar
    Kinga 31 stycznia 2017 (19:04)

    Od dłuższego czasu mam w planach założenie własnego lokalu gastronomicznego. Postanowiłam, że w tym roku rozpocznę przygotowania do otwarcia tego przedsięwzięcia. Moim zamysłem jest stworzenie restauracji, a może bardziej baru, z szybkim, zdrowym jedzeniem. Taki healt fast food. 🙂
    Już jakiś czas przygotowuję menu, które ‚grałoby pierwsze skrzypce’ w moim lokalu. M.in. zdrowe burgery, które przygotowywalabym od podstaw. Świeżo wypieczone razowe bułki, grillowane piersi z kurczaka, panierowane w migdałach lub płatkach kukurydzianych, świeże warzywa z własnego ogródka i samodzielnie wykonane sosy.
    Z wielką przyjemnością biorę udział w konkursie, aby zawalczyć o produkty PROECO, które z pewnością pomogłyby mi udoskonalić moje zdrowe dania.

  • comment-avatar
    Iza 31 stycznia 2017 (18:51)

    Oj tak! Postanowienie „rozmiar mniej do ślubu w zdrowym stylu” nie wydawało się jeszcze do niedawna zbyt górnolotnym, jednak wraz z upływającymi tygodniami coraz bardziej powątpiewam w jego realizację. Te produkty pozwoliłyby mi na nowo poczuć, że MOGĘ !

  • comment-avatar
    Natalia 31 stycznia 2017 (16:48)

    Moje postanowienia noworoczne? Cóż. Jak co roku, słomiany zapał. Realizacja planu legła w gruzach już w drugim tygodniu. Potrzeba mi inspiracji, kolorów i smaków lata. Produkty PROECO są pełne tego, czego mi brakuje!

  • comment-avatar
    Aleksandra 31 stycznia 2017 (16:33)

    Moim celem po wyprowadzeniu się na studia było rozwijanie swojej pasji kulinarnej, a także obalenie stereotypu studenta, który żywi się głównie zupkami chińskimi oraz mrożonkami. Od Nowego Roku jeszcze bardziej się na tym skoncentrowałam. Jak na razie staram się wypełniać moje postanowienie, ale wiadomo, że nie raz z braku czasu nie możliwe jest ugotowanie czegoś „wykwintnego”, ale małymi kroczkami do celu. Produkty PROECO pozwoliłyby mi na odkrywanie nowych połączeń smakowych, a także w nadaniu wyrazu nudnym daniom.

  • comment-avatar
    Dariusz_Mariusz 31 stycznia 2017 (15:32)

    Moje postanowienie proste jak drut … schudnąć ze 130 kilogramów na 100 i jak wiadomo w tłuszczu gromadzą się toksyny które będą uwalniać się podczas chudnięcia więc ekologiczna dieta z pro eco będzie przeciwwagą dla tego procesu i pozwoli szybciej oczyścić organizm – cel ambitny a do jego realizacji przyda się zestaw tak pro ekologiczny

  • comment-avatar
    Natalia 31 stycznia 2017 (14:55)

    Moim tegorocznym postanowieniem jest zacząć się zdrowiej odżywiać i zamiast jeść fast foody, skupić się na domowym jedzeniu z wykorzystaniem warzyw, w czym może mi pomóc PROECO 🙂

  • comment-avatar
    Justyna 31 stycznia 2017 (14:40)

    Moim największym postanowieniem noworocznym jest znalezienie męża. Po serii ślubów koleżanek i kilkukrotnym złapaniu welonu zdecydowanie przyszła kolej na mnie. Potencjalni kandydaci są, ale jak zatrzymać ich dłużej? I tutaj do gry wchodzi PROECO. Jak wiadomo – przez żołądek do serca. Kucharką jestem nienajgorszą, ale widocznie czegoś jeszcze w mojej kuchni brakuje. To najwyższa pora, aby podbić serce, ale i żołądek wymarzonego mężczyzny. Zdecydowanie produkty PROECO mi się przydadzą 😉

  • comment-avatar
    Barbara 31 stycznia 2017 (13:13)

    Moje postanowienie: szczęśliwą być! Rozpoczynam dzień budzikiem nastawionym dodatkową godzinę wcześniej – mam chwilę tylko dla siebie, przy porannej kawie i przy książce, nikt nie przeszkadza – wszyscy jeszcze śpią! i jestem szczęśliwa 🙂 i dzień już na spokojnie mogę rozpoczynać. A co w pracy? robię wszystko od razu (i od razu dobrze!), nie odkładam nic na później, stresy związane z pracą zostawiam w pracy, wychodzę do domu i o nich nie pamiętam i jestem szczęśliwa 🙂 wracam do domu, niestety nie wszyscy wracamy o tej samej porze więc wspólnym, najważniejszym posiłkiem dnia jest dla nas kolacja – czas na rozmowy, na wspólny czas, jestem szczęśliwa nie tylko ja! O szczęście wcale nie tak trudno, to chyba najłatwiejsze do spełnienia z noworocznych postanowień 🙂

  • comment-avatar
    Halina 31 stycznia 2017 (12:19)

    Moim jedynym noworocznym postanowieniem jest odzyskanie zdrowia. Koniec zeszłego roku zafundował mi poważną chorobę. Postanowiłam z nią walczyć i zrobić wszystko aby z nią wygrać. Jeśli mi się uda, rok 2017 może być dla mnie szczęśliwym.

  • comment-avatar
    Paulina 31 stycznia 2017 (12:01)

    Moje jedyne postanowienie noworoczne to: wreszcie zadbać o siebie! Stale poświęcamy się dla innych, zapominając o tym, że my też jesteśmy ważni 🙁 Czas to zmienić! Zdrowa dieta, czas wolny tylko dla mnie – to jest to, czego właśnie mi trzeba! Dzięki produktom firmy PROECO, wreszcie urozmaicę moją dietę w zdrowe i naturalne produkty i zyskam czas, który poświęciłabym na zakupy 🙂 I będzie to kolejny krok, który zrobię, by wreszcie zadbać o siebie:)

  • comment-avatar
    Justyna 31 stycznia 2017 (11:02)

    Moim noworocznym postanowieniem jest zrzucanie kilku kilogramów. Nigdy nie robiłam sobie takich postanowień noworocznych, ale pomyślałam, że w tym 2017 roku spróbuje. Tym bardziej, że jest to potrzebne postanowienie.
    Na razie, nie chcę zapeszać, ale w ciągu miesiąca udało mi się zrzucić ok 2 kg. Malutkimi kroczkami do przodu 🙂
    Produkty marki PROECO z pewnością dopomogłyby mi w realizacji mojego wyzwania. Zwłaszcza papryczka chilli czy curry, które pomagają spalać tłuszcz. Czy zdrowe i pełne witamin pietruszka i koperek.
    Taki pyszny zestaw na pewno posmakowałaby cała moja rodzinka 🙂

  • comment-avatar
    anna 31 stycznia 2017 (09:09)

    styl zycia czlowieka wplywa na jego zdrowie a w dzisiejszych czasach to zdrowie mozna sobie szybko zniszczyc-zanieczyszczone srodowisko,uzywki,niezdrowe jedzenie…., dlatego cztery lata temu zycilam palenie 🙂 w tym roku postanowilam uprawiac duzo sportu( to dodatkowy atut jak radzic sobie ze stresm po rzuceniu palenia) ,jadam nieograniczona ilosc warzyw i owocow oraz pije duzo niegazowanej wody mineralnej. W waszej ofercie posiadacie dodatki do potraw z naturalnych skladników co byloby super polączeniem do moich zdrowych dań 🙂 Wkoncu zdrowie ma sie jedno i czy chcemy czy nie musimy o nie dbac 🙂

  • comment-avatar
    Kasia 31 stycznia 2017 (00:53)

    Akurat przed Świętami mąż skończył remont a właściwie tworzenie naszej pierwszej kuchni. Postanowiłam,że teraz gdy już mogę gotować sama będą to dania zdrowe. Mąż początkowo był przerażony,że dania będą niedoprawione a on będzie chodził głodny. Po czasie przyznał,że jest zachwycony i nigdy nie pomyślał,że zdrowo to też smacznie. Dzięki tej wygranej mogła bym jeszcze bardziej eksperymentować i zaskakiwać ukochanego.

  • comment-avatar
    Natalia 30 stycznia 2017 (19:30)

    Ze względu na chorobę musiałam drastycznie zmienić dietę- pozbyć się cukru, glutenu, nabiału i produktów wysokoprzetworzonych. Postawiłam na bardzo zdrową żywność, bez konserwantów, za to z dużą ilością świeżych warzyw, owoców, dobrej jakości mięsa i ryb, zdrowych tłuszczów i superfoods. Do tego oczywiście odpowiednia dawka ruchu i przebywanie na świeżym powietrzu. To dopiero miesiąc, a ja już czuje się lepiej i mam o wiele więcej energii.

  • comment-avatar
    Milena 30 stycznia 2017 (16:16)

    W moim przypadku, celem – jak zresztą już wielu tutaj – jest schudnąć po ciąży do wagi właściwej. W ciągu roku lub dwóch, chciałabym ponownie zajść w ciążę aby nie było zbyt dużej różnicy między moimi szkrabami, ale do tego momentu chciałabym właśnie pozbyć się zaległości po pierwszym synku.
    Takie produkty z całą pewnością sprawiłyby że moje dania byłyby zdrowsze, a chciałabym się przekonać czy też smaczniejsze 🙂

  • comment-avatar
    Joanna 30 stycznia 2017 (16:13)

    Pewnie,że zdrowie odżywianie moje i mojej Rodziny co roku jest na liście moich postanowień noworocznych 🙂 co roku realizacja wygląda podobnie, to znaczy co roku jest lekki postęp 🙂 produkty proeco z pewnością ułatwia mi dotrzymanie tych postanowień, poniwaz dzięki nim będę mogła przygotować PYSZNE i ZDROWE dania dla mojej Rodziny 🙂

  • comment-avatar
    Alicja 30 stycznia 2017 (15:18)

    Moje noworoczne postanowienie to uzbieranie odpowiedniej sumy i zorganizowanie ślubu marzeń 🙂 Przy okazji staram się lżej odżywiać, żeby zachwycić wszystkich w mojej sukni… Dbam również o zdrowie Narzeczonego – wolałabym być z nim przede wszystkim w zdrowiu, a nie w chorobie!

  • comment-avatar
    Patrycja 30 stycznia 2017 (15:02)

    mój cel na 2017, to częste ćwiczenia i rehabilitacje wraz z moim 1,5 rocznym szkrabkiem. Póki co dopiero zaczęliśmy raczkować. Chciałabym doczekać się w 2017, by w końcu zaczął chodzić, a wtedy ja zacznę za nim biegać i też będę bardziej „w formie” 🙂

    Zdjcie0327

  • comment-avatar
    Marta 30 stycznia 2017 (14:47)

    Zaplanowałam, że w tym roku poczuję smak. Smak życia, smak bycia z ludźmi, smak słodkiego lenistwa, smak sukcesu. Ostatnie lata to pogoń za nie wiadomo czym. Pęd, życie w stresie, nieprzespane noce, bo głowa pełna myśli. Zaczęłam rewolucję w kuchni i gotuję samodzielnie wszystkie posiłki. Nie spieszę się z tym. Czy zajmie mi to pół godziny czy dwie, wiem, że warto. Urządzam obiady dla przyjaciół, z którymi siedzimy godzinami przy stole. Pozwalam sobie na wyłączenie telefonu, zaszycie się pod kocem z chrapiącym psem u boku. PROECO wydaje się idealnie pasować do mojej wizji tego roku. Wolniejsze życie, wypełnione smakiem i powrotem do korzeni 🙂

  • comment-avatar
    Barbara 30 stycznia 2017 (13:33)

    Witam, moim celem w 2017 r, a nawet tuz przed było Dziecko….Sukces… 4 tydzień 🙂 Teraz bardzo mi zależy na zdrowej diecie. Produkty naturalne są teraz moim priorytetem. Potrawy z dodatkiem Państwa produktów będą smakowały i mi i Maleństwu 🙂

  • comment-avatar
    Monika 30 stycznia 2017 (12:23)

    Hej 🙂 ogólnie mogę się pochwalić, że prowadzę zdrowy tryb życia, dużo ćwiczę i staram się zdrowo odżywiać. Staram się zachowywać zdrowy rozsądek, dlatego nie przestrzegam żadnych diet odchudzających a jak mam ochotę na coś słodkiego albo tłustego od czasu do czasu to sobie tego nie odmawiam. Grunt to dobre samopoczucie i zdrowie! Dlatego nie moim noworocznym postanowieniem jest po prostu kontynuowanie tego czego już się trzymam bez żadnych rewolucji 🙂 Wasze produkty świetnie się wpisują w moje ideały są przede wszystkim naturalne, zdrowe i pyszne. Czy można wymagać czegoś więcej? 🙂 Kocham eksperymenty i nowe smaki w kuchni dlatego wyczaruję pyszne dania z użyciem waszych magicznych słoiczków! 🙂

    IMG_0803

  • comment-avatar
    Agata 30 stycznia 2017 (12:22)

    Moje postanowienie noworoczne jest trochę przewrotne 🙂 większośc z nas chce zdrowo schudnąć, natomiast ja chcę zdrowo przybrac na wadzę. Mam dość dużą niedowagę, wystające kości i często nie mam na nic siły. Jednocześnie nie chcę (a może nie potrafię) jeśc kalorycznych potraw, bo boję się że przybędzie mi tylko tłuszczu, który niewiele zmieni moje życie i samopoczucie. Mam zamiar zacząć się odzywiać zdorowo i wartościowo, co niestety nie jest takie proste. Ale po miesiącu gotowania w domu idzie mi coraz lepiej. A zdrowe produkty PROECO na pewno ułatwiłyby mi pracę nad swobą i zagościłyby na stałe w mojej kuchni 🙂

  • comment-avatar
    Małgorzata 30 stycznia 2017 (11:06)

    Moje postanowienie noworoczne aby zrzucić parę kilogramów ma się dobrze.Co prawda na razie są to dekagramy ale kierunek właściwy.Aby to osiągnąć staram się chodzić 2-4 razy w tygodniu na długie spacery z kijkami.I także mocno ograniczam się w swym łakomstwie.Wprowadzam zasadę: Jem,żeby żyć a nie żyję,żeby jeść.Potrawy z dodatkami produktów PREOECO uczyniłyby moje potrawy przaśne i proste wykwintnymi daniami i nadały nowy smak idei odchudzania.Smak zwycięstwa jakości nad ilością przyjmowanych pokarmów czyli zwyczajnie mówiąc rozbuchaną żarłocznością.

  • comment-avatar
    Kaja 30 stycznia 2017 (09:32)

    Wkrótce wybieram się do Hiszpanii, do pracy. Ostatnio gdy tam byłam, nie miałam czasu ani pieniędzy by gotować zdrowo. W krainie świeżych owoców i ryb, ja ciągle jadłam mrożonki… Wróciłam cała w pryszczach i z o połowę rzadszymi włosami. Uwierzyłam, że to co jemy naprawdę ma wpływ na nasze zdrowie. Nie chcę by sytuacja się powtórzyła gdy w tym roku będę w Hiszpanii – zestaw produktów Proeco na pewno wzięłabym ze sobą, by wspierał mnie walce o zdrowe żywienie 🙂

  • comment-avatar
    monika 30 stycznia 2017 (09:25)

    Moje postanowienie to regularne zdrowe odżywianie
    A produkty PROECO – ich zadaniem jest mi w tym pomaganie 🙂
    Zdrowe produkty typu: czosnek, pietruszka i koperek
    To wszystko do dań dodaję, a wieczorem robię krótki spacerek.
    Poza tym: żurawina, chrzan, musztarda
    te dodatki do to prawdziwa petarda.
    Bo z produktami PROECO zdrowe odżywianie prostsze jest
    Produkty tej marki są po prostu the best! 🙂

  • comment-avatar
    danka 30 stycznia 2017 (09:19)

    Gdy uczyłam się 40 lat temu w szkole gastronomicznej zawodu nie było takich możliwość jak dziś w użyciu produktów i przypraw takich by jedzenie było zdrowe i o wiele smaczniejsze .Dziś trudno mi zmienić sposób gotowania ,ale bardzo się staram wprowadzać nowe składniki i produkty aby to co ugotuję gdy zapraszam na obiad moich bliskich było o wiele lepsze i służyło zdrowiu mojej rodzinie a oni z chęcią dali się zapraszać do mojego stołu.Dalej więc będę uczyła się gotować po nowemu bo zawsze warto iść do przodu a nowinki zawsze mogę znaleść właśnie w komputerze ,który też niedawno nauczyłam się obsługiwać

  • comment-avatar
    Joanna 30 stycznia 2017 (08:15)

    Moim postanowieniem było wprowadzenie do jadłospisu ryb (za którymi wyjątkowo nie przepadam), produkty Proeco mam nadzieję pozwolą mi doprawić rybę tak, aby w zdominować swoimi smakami potrawę. Mam nadzieję, że dzięki temu powoli uda mi się wprowadzić produkt do mojego życia 🙂

  • comment-avatar
    Beata 30 stycznia 2017 (00:37)

    Moje postanowienie to dużo jeść warzyw i pić o wile więcej wody . Urodziłam niedawno córeczkę i za niedługo zacznie jeść pierwsze zupki .Chciała bym by chipsy ,hamburgery i pizza to były ostatnie rzeczy o króre poprosi moja córka w wieku np 5 lat a była bym szczęśliwa gdy powie daj mi jabłko . Myśl że daję jej przykład daje mi dużo motywacji. Muszę też znaleść siłę by puki karmię piersią dawać jej jak najwięcej witamin nie z tabletek a z owoców i warzyw . uwielbiam dżemiki , sosy o różnych smakach

  • comment-avatar
    WALDEMAR 29 stycznia 2017 (16:42)

    Moje noworoczne postanowienia na rok 2017? Będą moimi pierwszymi w życiu postanowieniami. Już teraz natychmiast postanowiłem sobie, że:
    1. Zacznę wstawać godzinę prędzej aby poćwiczyć na orbitreku i dłużej wychodzić z psami na spacery.
    2. Zacznę bardziej się organizować, mając na celu trzymanie porządku w moim pokoju.
    3. Nauczę się nowego języka, który będzie mi służył na kolejnych wakacjach.
    4. Zacznę mniej wydawać przez internet, a zacznę oszczędzać.
    5. Nie będę jadł dużo fast-foodów, zacznę przygotowywać dla mnie i mojej rodziny zdrowe jedzenie.
    6. Będę używał do potraw smacznych i zdrowych produktów marki PROECO ..)) .
    7. Będę jeszcze dokładniejszy w wyłączaniu światła i zakręcaniu wody – zacznę oszczędzać prąd i wodę.

  • comment-avatar
    Justyna 29 stycznia 2017 (09:00)

    Moje noworoczne postanowienie dotyczące zdrowego odżywiania nie jest zbyt radykalne, ponieważ wiem, że takowe nie maja szansy na przetrwanie. Postanowiłam, więc wprowadzić pewne, małe zmiany, ale o znaczącym charakterze, a mianowicie do swojego codziennego jadłospisu postanowiłam dodać smoothie, zielone smoothie. Jest on integralną i niezastąpioną częścią mojego dziennego jadłospisu, zazwyczaj służy mi jako (drugie) śniadanie, ale także jako posiłek około treningowy. Dlaczego wybieram posiłek w formie półpłynnej zamiast tradycyjnych produktów? Przede wszystkim, jest to zdecydowane szybsze i mniej czasochłonne zajęcie, po drugie mogę „przemycić” składniki, których normalnie raczej bym nie tknęła, a w koktajlu są nie do wyczucia, i wreszcie, stanowi to dla mnie pyszną i zdrową bombę witaminową, przy czym nie ograniczam się tylko do stałych, czasem wręcz nudnych, kompozycji smakowych i staram się zmieniać proporcje oraz składniki tak często jak to tylko możliwe, aby dostarczyć swojemu organizmowi wszelkiego rodzaju witamin, związków mineralnych i dobroczynnych substancji, które tuż po ‘zaaplikowaniu’ wędrują sobie przez całe moje ciało i docierają do najdalszych zakamarków, odżywiając każdą tkankę, nerw czy komórkę. Będąc zwolenniczką zdrowego trybu życia już od dawna, zdaję sobie sprawę jak ważne jest dbanie o siebie już od samego rana, aby móc cieszyć się witalnością i niezmierzoną energią już od chwili, gdy budząc się czuję na swoim policzku delikatny powiew ożywczego wiatru oraz muśnięcie pierwszych promyków wschodzącego słońca. Idealnym dopełnieniem tak dobrze rozpoczętego dnia jest zawsze świeżo przygotowane smoothie. Moim ulubionym jest zdecydowanie koktajl warzywno-owocowy zawierający m.in. jarmuż, banana czy ananasa. Połączenie zarówno warzyw jak i owoców zapewnia mi wszystko to czego potrzebuję, aby poczuć się świeżo, energicznie i co najciekawsze jest to połączenie przyjemnego z pożytecznym, zwłaszcza dla osób nietolerujących smaku niektórych warzyw. Sama mam pewne opory przed zjedzeniem jarmużu i na samo jego wspomnienie dostaje palpitacji serca, mdłości, natomiast dodając kilka zielonych listków do koktajlu nie zmieniamy jego smaku, a jedynie zapewniamy mu turbo doładowanie witaminowe. Dzięki temu również możemy się obejść bez zażywania substancji sztucznie stymulujących organizm tj. kofeina, które w rzeczywistości mają efekt bardzo krótkotrwały, odwadniają nasze ciało, pozostawiając je wysuszone jak rodzynka bądź sflaczałe jak dętka ze spuszczonym powietrzem. A ja zamiast z rana faszerować się kawą wybieram koktajl i naładowana energią i witalnością jestem nastrojona pozytywnie do świata i ludzi, dzięki czemu mogę z czystym sumieniem spojrzeć w lustro i ujrzeć twarz pełną uśmiechu i zadowolenia. Jak wiadomo tak pozytywne uczucia przenoszą się na otaczające mnie osoby, które widząc moją pogodę ducha, postrzegają mnie jako osobę pełną witalności, życia, widzą we mnie osobę młodą nie tylko ciałem, ale i duchem, a to zapewnia permanentną młodość, witalność i chęć do życia. Oczywiście bacznie obserwuję również swoje menu w ciągu całego dnia, aczkolwiek kiedy już od samego rana dostaję taki zastrzyk energii, mam siłę i ochotę, aby trzymać się zasad zdrowego żywienia przez resztę dnia. Takie postanowienie noworoczne nie jest drastyczne, ale niezwykle skuteczne i łatwe do spełnienia! 🙂

  • comment-avatar
    Sylwia 28 stycznia 2017 (19:01)

    Witam!
    Zdrowy tryb życia towarzyszy mi już od kilku dobrych lat. Ale co roku staram się coś dodać nowego lub zmienić na lepsze. I w tym roku mam takie postanowienie – a mianowicie – skupienie się na przyprawach!
    Nie jest to, jak komuś może się wydawać dziwna lub mała rzecz! A bardzo ważna, ze względu na walory odżywcze niektórych ziół. Często już mechanicznie dodawałam do swoich dań po prostu sól morską lub himalajską lub oregano czy paprykę słodką. Ale nie dawno natrafiłam właśnie na produkty PROECO i spróbowałam CURRY I CHILLI i zdecydowanie moje potrawy miały całkiem inny, odmieniony smak. A przy okazji służą zdrowiu, co jest dla mnie bardzo ważne (tym bardziej, że studiuje dietetykę i sama testuje milion rzeczy aby wiedzieć co polecać moim pacjentom). Jest to zdecydowanie moje najsmaczniejsze postanowienie bo wraz z nowym rokiem moje potrawy nabrały nowych smaków! Lepszych i bardziej bogatych odżywczo!
    Ważny jest dla mnie również skład koncentratów, których używam. Czasem coś co wydaję się zdrowe może być nafaszerowane sztucznymi dodatkami czy ulepszaczami. Dlatego te produkty jak najbardziej rekomenduje 🙂
    Mam nadzieje, że będzie dane mi odkryć nowe smaki moich potraw oraz spełniać moje postanowienie wraz z PROECO!
    Pozdrawiam cieplutko znad książek uczelnianych (ach ta sesja)!

  • comment-avatar
    Aneta 28 stycznia 2017 (18:10)

    Na wiosnę sadzę swój pierwszy ogródek warzywny, marchewke, pietruszkę, kapustę, buraczki, seler, kalafior, brokuł, ogórki, pomidory, cebula, trochę ziemniaczków. Żadne wymówki nie dadzą mi rady, a że się nie opłaci, szkoda czasu itd. Znajdę czas na plewienie, podlewanie! Nic nie będzie mi tak smakować jak warzywa z mojego własnego ogródka. A plewienie to też wysiłek, więc i może boczki mniejsze będą
    !

  • comment-avatar
    Krystyna 28 stycznia 2017 (17:57)

    No cóż …jakoś nie zastanawiałam się nad moimi postanowieniami ale po namyśle …o tak !
    Postanowiłam dużo więcej korzystać z Waszych wspaniałych produktów koncentratów … przerzucić się na robienie sałatek które będą codziennie w moim jadłospisie … myślę że to jest wspaniała rzecz .Pozdrawiam

    PrzetworyPROECOgr

  • comment-avatar
    Henia 28 stycznia 2017 (17:25)

    Ja postanowiłam,że częściej będą w moim jadłospisie kaszy i warzywa!

  • comment-avatar
    Jan Krzyżański 28 stycznia 2017 (15:32)

    Jeszcze więcej ryb i jeszcze więcej życiodajnych kasz w Nowym 2017 roku! 🙂 Bo dzięki nim ze smakiem i w dobrym zdrowiu udało mi się zamknąć 2016 rok i zawalczyć z rakiem nieborakiem! Dieta w chorobie zaraziła mnie miłością do warzyw, owoców, lekkich posiłków, regularnie przyjmowanych i poprawiających moje samopoczucie. Świeże soki warzywne, koktajle, jaglana królowa kasz, pyszny łosoś z patelni niechaj królują na moich noworocznych talerzach! Niechaj cały rok będzie kolorowo, smacznie i chrupiąco, dzięki orzechom i surowym owocom kupowanym na naszym wspaniałym Targu Pietruszkowym w Krakowie! :)A za sukces zdrowej kuchni w 2017 będę popijał i wznosił toasty detoksykującym organizm sokiem z brzozy i kiszonych buraków! 🙂 Oby starczyło samozaparcia i motywacji do takiej zdrowej i smacznej akcji!! Słodyczom mówimy od stycznia DO WIDZENIA a na pierwszy plan wchodzą zdrowe kalorie, ruch, spacery bo o dobry stan ducha i ciała chcę dbać cały rok a nie tylko w chorobie i „od święta”! Do szczęścia brakuje mi już tylko inspirujących produktów firmy Proeco – razem stworzymy z mojej kuchni zdrowy, smakowity zakątek, wolny od chemii, sztucznych dodatków i ulepszaczy! Niechaj króluje i pomaga mi w mojej kuchni w tym roku, najlepsza z możliwych gospodyń – Matka Natura we własnej osobie!!!

    Beztytuu

  • comment-avatar
    Piotr 28 stycznia 2017 (15:31)

    Mój misterny plan na nowy rok uwzględnia produkty firmy PROECO. Zaczynam od 110kg i zacząłem biegać. Najpierw 5 km potem 10km, a we wrześniu mam zamiar pobiec półmaraton czyli 21km. Waga robi swoje więc żeby nie zajeździć organizmu muszę schudnąć. Niezmiernie ważne jest odpowiednie żywienie. Chili, curry PROECO podkręci mój metabolizm, czosnek da mi odporność. Pietruszka i koperek wpłynie na jelita i wiaterek. Konfitury na co dzień dadzą smaku, żurawina, chrzan nie zapomnę o buraku. Taki plan mam, schudnę i pobiegnę już jestem niedaleko, ręka w rękę z produktami firmy PROECO !!!

  • comment-avatar
    ulajot 28 stycznia 2017 (15:24)

    Wraz z przybywaniem liczby dni na moim liczniku życia coraz bardziej doceniam zdrowie, dobrą kondycję i sprawność. Chciałabym zatrzymać je jak najdłużej, dlatego też lista moich postanowień zdrowotnych wydłuża się…. Po pierwsze- koniec z używkami, kawa, herbata tylko od święta, a w ich miejsce woda, soki owocowe i warzywne, zdrowe koktaile. Zamiast słodyczy- owoce i warzywa, zdrowe sałatki i ciemne pieczywo. Po drugie- dieta, w której składniki wzmacniające kości są podstawą. Po trzecie- ruch to zdrowie. Codzienne, bez względu na pogodę,krótsze lub dłuższe spacery z kijkami. Przy dobrej pogodzie wycieczki rowerowe. Urlop tylko w miejscowościach małych, z czystym powietrzem i przestrzenią do spędzania czasu w ruchu, nie w hałasie, smrodzie spalin, tłumach ludzi- moje zdrowie to też higiena psychiczna. Po czwarte- dobre samopoczucie i optymizm to gwarancja zdrowia, otaczanie się ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia, z dużym poczuciem humoru, ruchliwymi, a nie w nieskończoność biesiadującymi przy grillu to coś, co daje mi pozytywną energię i sprawia, że jestem zdrowsza, sprawniejsza, mam w sobie radość życia. I po piąte- regularne wizyty u lekarzy, systematyczne badania lekarskie i w razie zaleceń przestrzeganie ich, zanim będzie za późno.

  • comment-avatar
    Adriana 28 stycznia 2017 (15:04)

    Proco ,Proeco,Proeco ja do wspaniałych produktów dzięki ,,Just a Salad ”mam niedaleko .Postanawiam ,że tym roku zmienię swe zdrowotne szaty i będę używać tylko od Proeco koncentraty .Naturalne ,polskie ,zdrowe do spożycia od razu gotowe .Bez konserwantów i ulepszaczy bo marka Proeco dla mnie bardzo wiele znaczy .Dzięki niesamowitym produktom od Proeco tryskam humorem i chwalę się wszystkim moim znajomym poręcznym ekspozytorem .Na postanowienia noworoczne nie można sobie żałować żadnej wolnej chwili a ja z całą rodzinką kosztuje musztardę piri piri .Na dobry smak zawsze mnie wyczuli pyszna konfitura z czerwonej cebuli .Marka Proeco przez całą familię za polską tradycje ,smak ,jakość jest podziwiana a my uwielbiamy na obiadek zjeść przepyszny kawior z bakłażana.Ona potrafi na talerzu zdziałać czary a mój ukochany delektuje się świeżym ukrytym w słoiczku żółtym jak słoneczko pożywnym curry .Wieloletnia praca w renomowanych restauracjach, przebywanie w towarzystwie światowej rangi kucharzy właśnie z tak wysokim poziomem Proeco mi się kojarzy .Dla mnie Proeco to zawsze dobrych produktów oznaka bo są one produkowane prosto z serca przez Panów Andrzeja i Andrzej Jędrzejczaka.Warto w 2017 roku dodać sobie życiowej wiary i skorzystać z rad Pani Barbary .Uchodzę za wymagającą niewiastę i wiem ,że Proeco wspiera Kujawy Agro Klaster .Proeco jest członkiem tego stowarzyszenia a człowiek rozsądny tę firmę w stu procentach docenia .Proponuje Wam nie jeść w tym roku żadnego szkodliwego fast -fooda a każdy produkt od marki Proeco na podniebieniu potrafi zdziałać cuda .Salad a Just teraz na skosztowanie pyszności od Proeco przyszedł czas .

    WIN_20170128_145128

  • comment-avatar
    Alicja 28 stycznia 2017 (13:49)

    na początku się pochwalę 😛 w Sylwestra zrobiłam pierwszą sałatkę z przepisu Just a SALAD, wtedy powiedziałam na głos „zrobię sobie Nowy Rok z sałatkami od…”. Jednak takie postanowienia łatwo się ulatniają, na szczęście przypomniałaś mi o tym na FB. Więc pozostaje mi dotrzymać słowa. STO sałatek z twojego przepisu to wystarczające postanowienie na rok 2017, w parze idzie za tym: lepsza figura, lepsze zdrowie i samopoczucie 🙂 A na koniec, Gratulacje! w końcu to 100 sałatek! życzę drugie tyle!!

    • comment-avatar
      Just a SALAD 15 lutego 2017 (17:47)

      Bardzo dziękuję!

  • comment-avatar
    Beata 28 stycznia 2017 (13:30)

    Ja postanowiłam, że ograniczę stosowanie soli do minimum. Lubię zdecydowany smak potraw, a do tej pory uzyskiwałam go głównie dzięki soli. Teraz trochę mi jej brakuje, ale wiem, że zmniejszenie jej ilości w potrawach pozwoli zadbać o zdrowie moje i moich bliskich. Smak potraw staram się podbić różnymi dodatkami, przyprawami, sosami, które mają mocny smak, ale są też dobre dla zdrowia Z pewnością do tej grupy należą produkty Proeco. Takie dodatki z pewnością urozmaicą moją kuchnię, a potrawom nadadzą wyjątkowego smaku.

  • comment-avatar
    Aneris 28 stycznia 2017 (12:03)

    Ja mam tylko jedno.Nie dac się przeciwnościom losu.Te bardzo mnie ostatnio polubiły ale w tym roku nie mam zamiaru się z nimi przyjaźnić.

  • comment-avatar
    Ewa 28 stycznia 2017 (11:22)

    Mam postanowienie usunięcia z jadłospisu słodyczy, ponieważ jestem od nich uzależniona. Jak na razie, dość słabo mi to wychodzi… 🙂 Słodka żurawina Proeco mogłaby mi zastąpić inne, bardziej tuczące i szkodliwe słodkości.

  • comment-avatar
    Hanna 28 stycznia 2017 (10:48)

    U mnie z postanowieniami noworocznymi zawsze tak samo – zaczyna się dobrze, a kończy przeróżnie 😉 Ale w tym roku mam dodatkowy bodziec do tego, by dotrzymać tegorocznego postanowienia. Jakie to postanowienie? Jak chyba 90% kobiet w tym kraju – chcę zadbać o siebie, nie tylko o wygląd, ale i o swoje zdrowie, które w ostatnim czasie zaczynam coraz bardziej doceniać. Postanowiłam uczęszczać na zajęcia grupowe fitnessu i zorientować się, gdzie u mnie w mieście są zajęcia z pilatesu, który jest wyśmienity na bolący kręgosłup i poprawia sylwetkę. Dodatkowo usiłuję jeść zdrowo i wartościowo, co jest dla mnie wyjątkowo ważne, ponieważ jestem matką karmiącą. I tutaj właśnie dochodzę do mojego dodatkowego bodźca do tego, by jednak tegoroczne postanowienie nie rozwiało się jak pozostałe, a bodźcem tym jest moja malutka 4 miesięczna córeczka, to dla niej chcę być zdrowa i pełna sił, by móc się nią zająć najlepiej jak to możliwe, a jest to niestety odrobinę utrudnione, odkąd wychowuję ją sama. Ale czego się nie robi dla tych, których się kocha!

  • comment-avatar
    Ewelina 28 stycznia 2017 (09:47)

    Moim postanowieniem noworocznym jest oczywiście nowa szczuplejsza ja ! Obok ćwiczeń i zajęć fitness muszę zadbać również o dietę, drastycznie zmieniając swoje nawyki żywieniowe. Jak większość dietetyków i trenerów deklaruje, że o nową sylwetkę trzeba zadbać przede wszystkim w kuchni. Obok sałaty i kurczaka w lodówce brakuje mi smakowych dodatków , przypraw. Zestaw produktów od PROECO wzbogaci smakowo moje dania, do których mam zamiar przekonać również męża. Pozbyłam się już wysoko przetworzonych przypraw, mieszanek, gotowych sosów instant, wszelkiej maści mieszanek… Czas na zmiany. Jestem przekonana że, dzięki naturalnym produktom PROECO moje pomysły na dania nie będą nudne !

  • comment-avatar
    Monika 27 stycznia 2017 (13:46)

    Moje noworoczne postanowienie: przede wszystkim zadbać o siebie bardziej pod kazdym względem być bardziej kobiecą i powabną.

  • comment-avatar
    Marta 27 stycznia 2017 (11:18)

    No więc, jak to wiadomo z postanowieniami noworocznymi bywa różnie. Nie nastawiałam się na pełną motywacje i dążenia do celu za wszelką cenę. Zaczęłam jednak zwracać uwagę na to, kiedy jem i ile. A więc: staram się jeść co 3h i w małych ilościach. Myślę,żeby nie były to byle jakie rzeczy, ale jak np. nazywany przeze mnie styropian (wafle ryżowe) lub jakiś owoc czy nawet ciasteczko zbożowe.. Dodatkowo oczywiście porządny obiadek i lekka kolacja. Staram się też wypić przez cały dzień przynajmniej 1,5l wody – czasem jest ciężko, bo w natłoku pracy zapominam o tym! Wtedy na wieczór podczas czytania książki, moje pragnienie płynów wzmacnia się i wypijam 1,5l w ciągu 30min. (co raczej nie jest dobre – tak myślę)
    Ponadto zmotywowałam się do ruchu/ćwiczeń. Po powrocie z pracy rzucam wszystko na podłogę (nawet jeżeli są to zakupy), przebieram się odpalam komputer i na Youtubie włączam ćwiczenia. (Robię tak, gdyż, jeżeli siąde chociaż na chwilę, to prawdopodobieństwo, że nic nie poćwiczę wzrasta z każdą minutą). Zazwyczaj ćwiczenia trwają one ok 40min. Dodatkowo (POLECAM KAŻDEMU!) 8min ćwiczenia z 1994r. – 3 filmiki, które można znaleźć na Youtubie (8min brzuszki, 8 min ćwiczenia na ręce i 8 min ćwiczenia na nogi). To tylko 24min dziennie, a nawet nie wiecie jakie daje efekty! Jeżeli nie chce mi się zrobić treningu 40min to te ćwiczenia 3 x 8min też dają satysfakcję – to w końcu tylko 24min i jest się w stanie każdego dnia poświęcić te minuty! 🙂
    Dodatkowo mam dodatkowego motywatora w postaci moje męża. Zaproponował mi wspólne chodzenia na zajęcia – coś podobnego do cross fitu – lżejsze, ale daje popalić – człowiek wylewa siódme poty! 🙂 A we dwójke zawsze raźniej.
    Mam nadzieję,że jeżeli utrzymam motywacje i będę chociaż tyle, a może aż tyle robić, to będe usatysfakcjonowana! 🙂

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie widoczny